„Klient musi wiedzieć, komu powierza swój dom” – o standardach obsługi Klienta w Pan Naprawi, Pan Wniesie

Rozmowa z Tomaszem Kidą, współtwórcą i dyrektorem zarządzającym Pan Naprawi, Pan Wniesie
W branży remontowo-naprawczej klienci często obawiają się jednego: że po drugiej stronie zabraknie odpowiedzialności za efekt i za ewentualne problemy w trakcie realizacji. Bywa, że usługodawcy zawodzą: nie dotrzymują ustaleń dotyczących terminów, zakresów czy budżetu, a nawet… znikają bez słowa. W Pan Naprawi, Pan Wniesie jest inaczej – tu opieka nad klientem zaczyna się na długo przed pierwszą wkręconą śrubką czy przyklejoną płytką. O tym, jak wygląda współpraca z naszą firmą, opowiada dyrektor zarządzający – Tomasz Kida.
Skąd w Pan Naprawi, Pan Wniesie tak duży nacisk na przejrzystość współpracy?
Od pierwszych chwil komunikacji z klientem dbamy o transparentną komunikację. Jest to dla nas ważne, bo wiemy, że dom czy mieszkanie to dla ludzi przestrzeń bardzo osobista, coś niezwykle cennego. Klient musi wiedzieć, komu powierza swoją przestrzeń. Działamy jako spółka akcyjna, opracowujemy kosztorys na podstawie weryfikacji przeprowadzonej przy współudziale Klienta, podpisujemy umowę, w której jasno określony jest zakres prac, budżet, terminy rozpoczęcia i zakończenia, a także gwarancja i zapisy dotyczące odpowiedzialności. Nie ma anonimowości ani „ustaleń na słowo”, a wszelkie ewentualne prace dodatkowe są wyceniane w trakcie i przedstawiane do akceptacji.
Wiele osób obawia się wysokich zaliczek. Jak to wygląda u Was?
Pobieramy 10-15% zaliczki w zależności od typu zlecenia. To symboliczna kwota w stosunku do całości, która daje klientowi poczucie bezpieczeństwa. Reszta jest rozliczana w miarę postępu prac, a ostatnia część płatności realizowana jest po zakończeniu zlecenia.
A jak to wygląda przy większych zleceniach?
Przy takich realizacjach, zwykle powyżej 10 tys. zł, klient dodatkowo otrzymuje swojego opiekuna. To osoba, która nie tylko koordynuje przebieg prac, a także doradza – już podczas bezpłatnej weryfikacji pomaga wybrać najlepsze rozwiązania, potem opracowuje budżet, tłumaczy etapy, pilnuje harmonogramu, zarządza pracą zespołu. Klient nie musi „ganiać” ekipy, pilnować terminów, ponieważ ma stały kontakt z przedstawicielem firmy, który zna to zlecenie od podszewki. Wiemy od naszych klientów, że bardzo sobie cenią takie podejście, gdyż zyskują poczucie bezpieczeństwa i duży komfort.
Jak w Pan Naprawi, Pan Wniesie rozwiązywana jest kwestia płatności?
Stawiamy na elastyczność i transparentność. W przypadku dużych zleceń, jak remonty, można płacić w transzach, po zakończeniu poszczególnych etapów. Akceptujemy przelewy i płatności kartą. Co ważne, po realizacji następuje rozliczenie końcowe – zarówno za usługę, jak i za materiały. Warto tu podkreślić, że zakres naszej odpowiedzialności jest szerszy. Pomagamy klientom również w formalnościach, np. przy uzyskaniu odszkodowania z ubezpieczenia czy refundacji z PFRON. Dla wielu osób to zupełnie nowy temat, więc wsparcie z naszej strony jest im bardzo potrzebne.
Co jeszcze wyróżnia Waszą opiekę nad klientem?
Własny transport, terminowość, jakość wykonania i uprawnienia SEP w zakresie prac elektrycznych. Ale najważniejsze jest to, że klient przez cały czas wie, na jakim etapie jest realizacja i za co płaci. To daje mu spokój – a w przypadku remontów spokój jest bezcenny.










